Make your own free website on Tripod.com
?ZabytkiHistoriaZdjęciaGawędaŻydziLegendyLinkiAutorzy

wróć do GAWĘDA>>

OPOCZYŃSKA GOLGOTA WSCHODU

Motto:
"Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje. . . "
/Ks. Abp Damian Zimoń - Metropolita Katowicki/

        Tragiczny "POLSKI WRZESIEŃ 1939r. " jest wiecznie żywym w pamięci Opocznian starszego pokolenia, które w lwiej części już powołał do siebie Bóg. W związku z tym wydarzeniem w życie naszego Narodu godzi się przypomnieć tragiczne rocznice opoczyńskie:

1. Wybuch II Wojny Światowej w dniu 1.09.1939r. o godz. 4.45 /piątek/
2. Bombardowanie Stacji Kolejowej i Centrum Miasta w dniu 2.09.1939r. /sobota/
3. Opuszczenie miasta przez wojsko, policje oraz urzędy -ewakuacja w dniu 6.09.1939r.
4. Wkroczenie Niemców do Opoczna w dniu 7.09.1939r. /czwartek/.

        Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego wydało rozkaz, aby oddziały wojskowe, policyjne, "Strzelec", "Przysposobienie Wojskowe" /te dwie ostatnie stanowiły młodzieżowe umundurowane i uzbrojone kompanie/, jak również funkcjonariusze różnych urzędów wycofywali się w kierunku linii "Wisły", gdyż tam będzie przebiegała linia obronna.
        Wobec powyższego w dniu 6. 09. 1939r. Wojsko Polskie, Policja Państwowa, Kompanie "Strzelca", Kompanie "Przysposobienia Wojskowego" poczęły wycofywać się w kierunku "Wisły" /na Radom-Dęblin/. Wraz z taką pokaźną grupą ewakuowało się "Starostwo", "Magistrat" itp. Towarzyszyli tym urzędom urzędnicy.
        Po przekroczeniu "Wisły" pod naporem Niemców lwia część żołnierzy, policjantów i urzędników znalazła się po dniu 17.09.l939r. na terenach zajętych przez Armię Czerwoną. Urzędnicy w cywilnych ubraniach mieli szansę uniknięcia niewoli. Natomiast umundurowani /wojskowi i policjanci/ dostawali się do niewoli sowieckiej. Tam prowadzono dokładną selekcję. Oddzielano żołnierzy od oficerów, policjantów od szeregowych żołnierzy. Podstawą były dystynkcje na mundurze, dokumenty oraz ręce. Jeżeli ktoś miał delikatne ręce to był uznawany za "oficera i pamieszczyka". A już w tamtejszej nomenklaturze był element bardzo niebezpieczny, a jeszcze inaczej mawiano "szczególnie niebezpieczny"
        Nieszczęśników prowadzono do prowizorycznych obozów w: Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie /to większe miejsca kaźni. Były i mniejsze/. Policjanci byli oddzieleni od wojskowych. Tam NKWD prowadziło dochodzenia. Każdemu założono specjalne teczki. Wcześniej wywiad niemiecki przekazał wszystkie zdobyte dane o wojskowych i policjantach, gdyż w ich posiadaniu były całe archiwa. Pracownicy odpowiedzialni za zniszczenie ich nie wykonali swojego zadania.
Następnie NKWD na przełomie 1939/1940 pozwoliło kilka razy pisać listy do rodzin w zajętej przez Niemców Polsce i na Wschodnie Kresy Polskie. Uczyniono to celowo, aby znać adresy rodzin. Po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej w latach 1944 - 1945 NKWD docierało do rodzin, aby je aresztować.
        Niemcy na wspólnej naradzie koło Zakopanego w listopadzie 1939r. zadecydowali o uśmierceniu polskich jeńców. Należy pamiętać, iż przy urzędzie Generalnego Gubernatora dra Hansa Franka w Krakowie rezydowali przedstawiciele radzieckiego NKWD.
Zgodnie z tym porozumieniem NKWD przystępowało w kwietniu i maju 1940r. do mordowania polskich wojskowych oraz policjantów.
        Mordowano nad dołami śmierci strzałami w tył głowy, mordowano w pod­ziemiach gmachów NKWD, a martwe ciała wywożono samochodami i chowano w lesie na terenach wypoczynkowych NKWD. Potem sadzono w tym miejscu las.
        Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej w dniu 22.06.l941r. Niemcy dotarli do ukrytych masowych grobów pomordowanych Polaków. Odkrywali te groby, zaprosili specjalne Międzynarodowe Komisje, które naocznie badały i oglądały zbrodnie. Nawet z Krakowa powołano grono naukowców wraz z ks. Cybulskim, który dokonywał chrześcijańskich wtórnych pochówków, ciała posypywał ziemią przywiezioną z Ojczyzny, odprawiał systematycznie Msze św. w intencji pomordowanych. Niemcy z tegoż odkrycia czynili wielką propagandę. Gazety gadzinowe publikowały listy pomordowanych. Wiele rodzin poznało losy swych najbliższych. W kinach przerywano wyświetlanie filmu i smutny głos o miłym tonie w języku polskim podawał słowa: "Polaku pamiętaj o zbrodni na Koziej Górze w Lasku Katyńskim". Tak też było w Kinie "Korso" w Opocznie /nie istnieje ten budynek/.
        Polacy nie uwierzyli propagandzie niemieckiej byli ostrożni. Zachód milczał, aby nie utracić sojusznika, który był im bardzo potrzebny, jak również liczyli się z Rosją Sowiecką. Ona była im bliższa niż Polska.
        Godzi się podkreślić, iż Niemcy do Katynia przywieźli też jeńców -polskich oficerów, aby naocznie zobaczyli miejsce mordu.
        Bolesne i to też jest, że zaraz po wkroczeniu Armii Czerwonej do Krakowa NKWD aresztowało wszystkich członków komisji krakowskiej, która była na miejscu zbrodni w Katyniu. Zbrodnię starano się przenieść na Niemców. Naród nie uwierzył.
        W 1990r. wspólnie z kol. Lidią Beatą Świątek, kol. Kazimierzem Cabanem, kol. Zbigniewem Sygutem i kol. Haliną Madej-Świątek za pozwoleniem dyr. Muzeum dra Jana Łuczkowskiego w tutejszym Muzeum, w komnacie zamkowej, na ekspozycji pt. "II Wojna Światowa” urządziliśmy "Kącik Katyński". Kol. Halina Madej-Świątek namalowała barwny obraz "Matki Bożej Katyńskiej". Wspominani koledzy w gablocie wyeksponowali pamiątki po zamordowanych na Wschodzie Rodakach, na które składają się fotografie, listy, ziemia z mogił, medale pamiątkowe itp. Ja natomiast opracowałem wykaz imienny mieszkańców Opoczyńskiego, którzy zginęli na Wschodzie. Wykaz obejmuje 57 dusz.

Pomnik Katyński

        W 1995r. z inicjatywy śp. ks. kan. dra Adama Zająca zawiązał się już w czerwcu tegoż roku komitet budowy w składzie: por. inż. Stanisław Wilk, inż. Stanisław Wojciechowski oraz ppor. lot. Włodzimierz "Koper" - Koperkiewicz. Pomnik budowano ofiarnie i bezinteresownie. Inż. Stanisław Wojciechowski wraz z podległymi pracownikami PKP węzła Idzikowice wykonał bezinteresownie wszystkie elementy ze stali konstrukcyjnej /Krzyże Katyńskie/. Inż. Stanisław Wilk organizował oświetlenie miejsca posadowienia pomnika w cieniu KOŚCIOŁA św. Marii Magdaleny w Opocznie, Firma "BLK" /Baran-Leśniewski-Kalinowski/ w Opocznie /w pobliżu ZPC-3/ bezinteresownie na całość pomnika dostarczyła zaprawę cementową. Ofiarność wszystkich była duża.
        Pomnik został odsłonięty i poświęcony z okazji 55-tej Rocznicy zbrodni Katyńskiej przez J.E.Ks.Bpa diecezji Radomskiej /17.09.l995r./ Przybyły liczne poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, kombatanci oraz rodziny pomordowanych.
        Obecnie korzystając z pomocy Panów Starostów Opoczyńskich tj. inż. Stanisława Oleksika, mgr Józefa Wlazło, inż. Jana Wieruszewskiego Rada Kombatantów przy Staroście Opoczyńskim realizuje II-gi etap budowy "Pomnika Katyńskiego" pt. „Ściana pamięci" . W tym dziele wielką ofiarnością służy Przedsiębiorstwo Produkcyjno - Handlowe "Norbud" w Opocznie /Ogrodowa 5
/Ścianę pamięci realizuje powołana Rada Kombatantów w osobach: Por. inż. Stanisław Wilk, p r. Zbigniew Menke. ppor. lot. Włodzimierz "Koper" – Koperkiewicz, por. inż. Stanisław Wojciechowski./

Opracował: Opiekun Miejsc Pamięci Narodowej
ppor. lot. Włodzimierz "Koper" - Koperkiewicz

Powrót na górę strony

wróć do GAWĘDA>>

 

<Zabytki> <Historia> <Zdjęcia> <Gawęda> <Żydzi> <Legendy> <Linki> <Autorzy>